I żeby była jasność, nie chodzi mi o ich wspólne podobieństwo, wręcz przeciwnie, cieszę się że Mugler wypracował własny niepowtarzalny styl/sznyt w kreacji

Alien faktycznie obecnie jest mniej killerski, niż jeszcze kilka lat temu. “ I czekałem spokojnie, aż zielona aura rozniesie się również nad Warszawą. Aura trwa na skórze bardzo długo. ;)Dla mnie Alien jest zbyt obcy (sic! Thierry Mugler jest kultowym nazwiskiem w świecie perfum. Thierry Mugler to francuski projektant mody, fotograf, doradca artystyczny Beyoncé, pisarz i twórca najlepszych perfum. I żeby była jasność, nie chodzi mi o ich wspólne podobieństwo, wręcz przeciwnie, cieszę się że Mugler wypracował własny niepowtarzalny styl/sznyt w kreacji. Angel to niesamowicie intrygujący zapach, bardzo charakterystyczny, nie do pomylenia z żadnym innym. Dla mnie osobiście Alien jest mistrzowski. Mugler znowu stworzył pachnidło, które nie jest dla każdego, które się albo kocha, albo nienawidzi. Nie taka Aura straszna, kiedy przebrniemy przez dziwaczne, ziołowo-chemiczne otwarcie, dotrzemy do bardzo przyjemnego, zielonego świerzaczka, z lekką nutką słodyczy. Aura długo kazała nam na siebie czekać. Zwłaszcza, że Alien to eden z moich najukochańszych i najcudowniejszych zapachów, jakie miałam do tej pory. Dlatego Alien pojawił się tak późno - nie chciałam pisać recenzji w stylu, ze jaśmin ble, zapach dusiciel, że. W przeciwieństwie do wielu innych twórców perfum, Mugler jest bardzo dokładny jeśli chodzi w kwestię wprowadzenia nowego zapachu i nie chce być definiowany lub naciskany przez rynek masowy. Bo Angel to perfumy ciężkie, dominujące wręcz nachalne ale jakże piękne! Kompozycja Alien przynosi spokój, radość i optymizm. Mugler już od swoich pierwszych projektów dał się poznać jako ostry charakter – kochany lub znienawidzony, jego styl nie pozostawia nikogo obojętnym. Bo Alien nie robi wrażanie, jak gdyby dla komplementów był. Niestety Alien jest jednym z tych zapachów, których nie byłabym w stanie nosić i czuć się w nich komfortowo. Mugler przeniósł się do Paryża mając około 25 lat, gdzie pracował jako niezależny projektant. Mugler na sto procent by mi się spodobał. Tajemniczy, płynący równocześnie z początków dziejów i najodleglejszej przyszłości zapach Alien jest pełen sprzeczności. Początkowo Aura wydawała mi się w porządku, ale nie na tyle żeby kupić, niedawno dostałam ją w prezencie i odkryłam, że podczas cieplejszej pogody zapach robi się interesujący. A*Men marki Mugler to orientalno - drzewne perfumy dla mężczyzn. Thierry Mugler może się także pochwalić niecodzienną kompozycją, którą skrywają perfumy Alien. Jedno jest pewne, Mugler lubi szokować, jest kontrowersyjny, a przez to wyraźny i zauważalny, sławny. Flakon Alien przypomina niezwykły klejnot. Najbardziej podoba mi się mentolowa nuta, która łagodzi syropowość i sprawia, że Aura choć dość słodka, nie przekracza granicy za którą byłaby dla mnie paskudnym ulepem. Alien nie jest łatwy, choć paradoksalnie przecież jego uroda jest oczywista. O tak, Alien to zapach, który nie pozostawia obojętnym. Alien nie jest zapachem sprzyjającym popularnym gustom. Wprowadzając kolejne limitowane edycje Mugler przywiązuje fanów do marki, budząc w nich kolekcjonerską żyłkę.